25 maja 2018 | 18:28

Historia soczewek kontaktowych

Historia powstania soczewek kontaktowych

Zastanawiałeś się kiedyś, jak powstały soczewki kontaktowe? Dziś zna je każdy i korzysta z nich masa osób, jednak kiedyś tak nie było. Ich początki sięgają XVI w. i mają związek z samym Leonardem da Vinci. O tym, jak się kształtowały na przestrzeni wieków, dowiesz się z dalszej części artykułu, zatem zapraszam!

Krótka historia soczewek kontaktowych

Na pomysł korygowania wad wzroku z pomocą nakładanych na oko soczewek wpadł w 1585 r. sam Leonardo da Vinci. Za jego przykładem poszedł Rene Descartes – filozof i matematyk, który w 1636 r. przedstawił podobną koncepcję. Niestety na jej wdrożenie w życie przyszło nam czekać aż do 1889 r., kiedy to szwedzki lekarz dr August Muller postanowił założyć pierwsze szklane soczewki swojemu pacjentowi. Oczywiście były one ciężkie, niewygodne, przykrywały całą powierzchnię oka i trudno je było utrzymać w prawidłowym położeniu. Ich dopasowanie następowało metodą prób i błędów.

Kolejny przełom nastąpił w latach 30. XX w., gdy amerykański optometrysta Wiliam Feinbloom po raz pierwszy zastosował polimetakrylan metylu do stworzenia twardej soczewki. Jak to zrobił? Wykonał odlew gałki ocznej pacjenta i używał go jako formy do wytłaczania soczewek. Były one lżejsze i odporniejsze na uszkodzenia od produktów szklanych, jednak nadal zakrywały całą powierzchnię oka. Dalsze prace zaowocowały skonstruowaniem twardej soczewki rogówkowej. Dokonał tego w 1948 r. Kevin Tuhony, niemniej jego projekt został ulepszony przez Dickinsona, który w 1954 r. stworzył mikrosoczewki (miały rozmiar 9,5 mm). Sztywne soczewki kontaktowe produkuje się do dziś z gazoprzepuszczalnego i nietoksycznego tworzywa, wyłącznie na indywidualne zamówienie.

Następnym krokiem okazało się opatentowanie w 1963 r. przez Otto Wichterle i Lim „hydrożelu”, czyli polimeru do produkcji miękkich i gazoprzepuszczalnych soczewek. Ich sprzedaż rozpoczęto w 1971 r. Przeznaczone były do codziennego noszenia, a z jednej pary można było korzystać przez rok lub dwa. To wygodne produkty, które przepuszczają tlen, są komfortowe w noszeniu i zapewniają doskonałą jakość widzenia. Świetnie przylegają do rogówki, niestety łatwo tworzą się na nich osady i przyciągają kurz, więc wymagają regularnego czyszczenia. Dalsze lata to wprowadzenie do sprzedaży sztywnych soczewek gazoprzepuszczalnych (1973-1979) oraz miękkich soczewek do przedłużonego noszenia (1981 r.). Ostatnie na rynku pojawiły się jednodniowe soczewki kontaktowe. Trafiły do sprzedaży w 1995 r. Ich produkcją zajęła się firma Johnson&Johnson.